List do redakcji: "Wyłączenie terenów gminy Tarnowo Podgórne z okręgów łowieckich"- odpowiedź Polski Związek Łowiecki

Bardzo dziękuję za możliwość ustosunkowania się do listu pana Michała Stasiaka, który dotyczy „wyłączenia terenów gminy Tarnowo Podgórne z okręgów łowieckich”. 

Należy dla porządku zacząć od obowiązujących przepisów w tej sprawie, które stanowią, że podziału na obwody łowieckie, a także zmiany granic obwodu dokonuje w obrębie województwa sejmik województwa, w drodze uchwały, stanowiącej akt prawa miejscowego. Uwagi do projektu tej uchwały może wnieść każdy właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości objętej projektem uchwały.

Oczywiście w skład obwodów łowieckich nie wchodzą tereny w granicach administracyjnych miast. Jeżeli jednak granice te obejmują większe obszary leśne lub rolne, z obszarów tych może być utworzony obwód łowiecki lub mogą być one włączone do innych obwodów łowieckich. 

Czym innym jest oświadczenie o zakazie wykonywania polowania złożone przez osobę fizyczną będącą właścicielem albo użytkownikiem wieczystym nieruchomości wchodzącej w skład obwodu łowieckiego. W związku z powyższym wyłączenie terenu z obwodu łowieckiego nie jest kompetencją miasta czy też gminy.

Trudno polemizować ze stwierdzeniem, że w całej Polsce „zdarzają się liczne przypadki postrzeleń” w trakcie wykonywania polowania. Takie przypadki są jednostkowe ale uważam, że nawet jeden wypadek z bronią jest liczbą zbyt dużą. Polski Związek Łowiecki kładzie bardzo duży nacisk na przestrzeganie zasad bezpieczeństwa podczas wykonywania polowania. Każdy stwierdzony przypadek naruszenia regulaminu polowań i zasad bezpiecznego posługiwania się bronią – choćby bardzo błahy jest karany z całą surowością. 

Nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że powszechnym jest strzelanie do psów przez myśliwych. Jest to złamanie przepisów i jeśli autor listu zna taki przypadek to proszę o zgłoszenie tego organom ścigania lub powiadomienie o tym rzecznika dyscyplinarnego Polskiego Związku Łowieckiego. W poznańskim okręgu PZŁ nie mieliśmy tego typu przypadku w ostatnich kilkunastu latach. Na marginesie zauważę, że problem wałęsających się psów został w ostatnich latach dość skutecznie rozwiązany przez wilki, które skutecznie eliminują wszystkie psy pozostające bez opieki.

Z dużym dystansem podchodzę do materiałów publikowanych w sieci przez organizacje przeciwników myśliwych. Bardzo często są to filmiki i zdjęcia nie pochodzące z Polski lub zmanipulowane. Często materiał jest tak przedstawiony żeby wzbudzić emocje i zachęcić do dokonywania wpłat na podane konto. Nie znaczy to jednak, że wśród myśliwych nie ma osób zachowujących się nieetycznie. Dlatego też każdy sygnał o nieprawidłowym zachowaniu się podczas polowań jest cenny i pozwala dyscyplinować łamiących prawo. 

Kwestia dokarmiania jest bardziej złożona. Zgadzam się z twierdzeniem, że masowe dokarmianie zwierząt nie jest niczym dobrym. Nie jest jednak prawdą, że zwiększona rozrodczości zwierząt jest bezpośrednim wynikiem dokarmiania przez koła łowieckie. Obecnie zwierzyna ma pod dostatkiem żeru co związane jest ze strukturą upraw rolniczych oraz zmianą klimatu. Dokarmianie jest traktowane jako zabieg ograniczający szkody łowieckie. Stąd dużo ważniejsze jest dokarmianie wiosenno - letnie kiedy wykładając atrakcyjną karmę w głębi lasu odciąga się zwierzynę od zasiewów i upraw rolniczych. 

Trudno jest polemizować w krótkim liście na temat sensu wykonywania polowania. Autor listu podał przykład Holandii, w której ograniczono polowania. Nie wspomniał jednak, że w zamian wprowadzono masowe gazowanie dzikich gęsi. 

Nie potrafię zrozumieć osób, które pod hasłami obawy o bezpieczeństwo osób postronnych są przeciwko wykonywaniu polowania i dopuszczają się aktów wandalizmu polegającego na niszczeniu urządzeń łowieckich. Takie osoby powinny wręcz domagać się ustawiania jak największej liczby ambon myśliwskich ponieważ strzał z nich jest o wiele bardziej bezpieczny. 

Koła łowieckie muszą odstrzelić określoną w rocznym planie łowieckim liczbę zwierząt, w przeciwnym wypadku będą ponosiły sankcje finansowe. Zwierzęta wyrządzają szkody w uprawach rolnych i te koszty pokrywają myśliwi. Rolnicy domagają się wręcz depopulacji np. dzików w obawie przed afrykańskim pomorem świń, który zagraża hodowlom trzody chlewnej. Innym nie do końca rozwiązanym problemem są zwierzęta pojawiające się w miastach i osiedlach, gdzie także wyrządzają szkody i zagrażają bezpieczeństwu ludzi.

Wykonywanie polowania i prowadzenie gospodarki łowieckiej jest bardziej złożone niż by się na pierwszy rzut oka wydawało. Łowiectwo jest elementem ochrony środowiska przyrodniczego (art. 1 ustawy Prawo łowieckie) a myśliwi mają za zadanie dbać o populacje zwierząt łownych (zwierzyny). Zachęcam wszystkich do podglądania świata zwierząt i pogłębiania swojej wiedzy przyrodniczej.

 

Darz Bór!

Michał Kolasiński

Kategoria: